THE OLD CINEMA „Only fallen tears”

THE OLD CINEMA „Only fallen tears” - okładka
Kraj: Polska
Gatunek: Metalcore
Strona zespołu: www.myspace.com/theoldcinema
Dobre utwory: Only fallen tears (part I), Only fallen tears (part II)
Czas trwania: 16:58



Byliście kiedyś w starym kinie? Ja jeszcze nie miałem okazji, ale domyślam się, że jest przynajmniej ślicznie. Szkoda, że w rzeczywistości raczej ciężko byłoby mi takie znaleźć, ale cóż połudzić się zawsze można. Póki co, pozostawię swoje marzenia, i oddam się recenzji… no właśnie zespołu który zwie się THE OLD CINEMA.

O ile, swoje dywagacje na temat prawdziwego starego kina pozostawię dla siebie, tak te, które tyczą się muzyki Poznaniaków chętnie przedstawię i wam. Szczerze mówiąc, nie wiem jak to jest, ale jakimś dziwnym sposobem, północne tereny naszego kraju są jakby bardziej podatne na metalcore'owe i w ogóle core'owe ziarno. Plony są aż nazbyt wydatne bo REDEEMER, FAUST AGAIN czy właśnie opisywane THE OLD CINEMA, to zespoły które odważnie i bardzo konsekwentnie podchodzą do tego co robią, i raz lepiej, raz gorzej wypadają na europejskiej scenie. Wiadomo, FAUST AGAIN to klasa sama w sobie, ale jak się domyślam, chętnie i inni dorzucą swoje trzy grosze, THE OLD CINEMA również.

W celu opisania poznanian należy użyć kilku niezwykle kluczowych słów. Nastrój, ciężar, emocje, melodie. W tych czterech prostych słowach zawarłem kwintesencje tego czym jest THE OLD CINEMA. Zatem członkowie Starego Kina nie boją się zagrać melodyjnie, z wyczuciem, oraz swoistym nastrojem. Wszystko to podlane nowoczesnym brzmieniem, oraz niskim brzmieniem gitar. Ładnie, no. Miejscami nawet bardzo.

Materiał utrzymany jest w średnim tempie, co według mnie idealnie pasuje do całego image, jak i tego czego oczekiwałem po THE OLD CINEMA. Ba, w zasadzie nim włączyłem epkę, nie byłem jeszcze przekonany o całkowitym wydźwięku tego albumu. Szczerze? Nie spodziewałem się, że to faktycznie będzie taki core z krwi i kości. W rzeczywistości właśnie tak się okazało, a poznanianie dodali do dość sztywnych metalcore'owych schematów więcej uczucia, więcej ciepła i co może zabrzmieć trochę emo, ten materiał jest trochę przejmujący. Nie pytajcie dlaczego, ani nie sugerujcie się tytułem epki czy też piosenek… he,he.

Jak na core'a przystało jest kilka bardzo mocnych partii, które zwykliśmy nazywać breakdownami, ale te brutalne mostki są tylko ubarwieniem całej muzyki. Mają uświadomić nam, iż wciąż obcujemy z zespołem który nie powstał by zamulać. Szczególnie podobają mi się zwolnienia w Life Flashed Before My Eyes. Końcowy mostek nadaje się wprost idealnie do rytmicznego headbangingu! Koncertowy killer, i jednocześnie jeden z szybszych numerów.

Co jeszcze? Ano warto wspomnieć o dobrych wokalach Chupy, tudzież jak kto woli Bartka. Chłop nie ma jakiegoś wybitnie brutalnego głosu, ale kiedy trzeba drze się aż miło. Nie to jednak przyciąga w jego głosie. Osobiście podobają mi się czyste, i bardzo emocjonalne wokalizy, żeby nie być gołosłownym, obczajcie Only Fallen Tears (Part II). Tam wypadają zdecydowanie najlepiej… oczywiście nie podczas konkretnej młócki, ale w tych stonowanych przestrzennych momentach.

Na koniec takie pytanie… czy wy też macie ochotę pójść do starego kina?

ocena: 8,5/10

Lista utworów

1. Only Fallen Tears (Intro)
2. Only Fallen Tears (Part I)
3. Life Flashed Before My Eyes
4. Only Fallen Tears (Part II)
5. In Case Of Death

Skład

Chupa – wokale
X- drums
Wader – guitars
Dyzio – bas
Chris – guitar

Powrót do góry