AUGUST BURNS RED „Constellations”

AUGUST BURNS RED „Constellations” - okładka
Kraj: Stany Zjednoczone
Gatunek: Metalcore
Dobre utwory: Indonesia, Meridian, Meddler, Marianas Trench
Strona zespołu: www.myspace.com/augustburnsred
Długość albumu: 47:42



AUGUST BURNS RED ma DEFINITYWNIE swój własny styl grania metalcore'a, bez dwóch zdań. Brutalny, bezkompromisowy, ale wciąż melodyjny i bardzo przyswajalny. Właściwie, to AUGUST BURNS RED można określić mianem kwintesencji amerykańskiego metalcore'a. Bez zbędnego pierdolenia, Ci panowie wiedzą jak zmasakrować słuchacza, a powodów ku temu na Constellations jest co najmniej dziesięć na dwanaście możliwych.

Poprzedni krążek Messengers był intensywnym strzałem prosto między oczy, gdzie nie było praktycznie ani chwili wytchnienia. Constellations to album odrobinę inny, wciąż niezwykle brutalny, ale zaskakujący podejściem do struktury utworu. Owszem, są tutaj dziesiątki sowicie wykorzystywanych breakdownów, ale równie wiele miejsca zostało przeznaczone na melodię, charakterystyczny, bujający (a jakże) groove, oraz na instrumentalne popisy (solówki). Dla przykładu taki Marianas Trench to nie tylko intensywna młócka w szybkim tempie, ale również całkiem złożony, powoli rozwijający się przejmujący kawałek, który zaskakuje pogmatwaniem partii oraz pracą sekcji rytmicznej. Kontynuując wywód na temat sekcji, warto tutaj wspomnieć o fenomenalnej grze Matta Geinera za baniakami. Gości sypie blastami jak z rękawa, zwalnia by przysolić jakimś połamanym breakdownem, co rusz raczy nas jakimś przejściem a na dodatek wszystko to co wychodzi spod jego rąk i nóg dosłownie wręcz płynie. Jak słychać można grać brutalnie a jednocześnie finezyjnie.

Fajnie, że oprócz tak agresywnych wokaliz pełnych growli pojawiają się również czyste wokale (np w Indonesia z udziałem wokalisty Between the buried and me), które znacząco różnicują ten materiał. Wcześniej wyraźnie mi tego brakowało, ponieważ poprzez zrezygnowanie z takowych ta muza staje się strasznie gęsta i nie daje odetchnąć. Z jednej strony to dobrze, bo przynajmniej goście wiedzą w czym są dobrzy (aż za bardzo), ale z drugiej jakby nie patrzeć, stają się jednowymiarowi. Ku mojej uciesze panowie jednak postarali się i pobawili się klimatem jak i nastrojem jak choćby w genialnym Meridian, który wyróżnia się na tej płycie niczym gwiazda polarna na niebie. Bardzo jasny, ciepły utwór, bogaty w emocje, który śmiało podzielić można choćby na trzy różne od siebie części.

Jest dobrze, może nawet jak na nich aż za dobrze. Wydaje mi się, że po Constellations AUGUST BURNS RED znalazło się w miejscu z którego ciężko będzie im wybrnąć, bo co jak co, tak jak oni nie gra nikt inny, a z drugiej strony, jeśli pozostaną przy takim łojeniu wkrótce będzie można mówić o zjadaniu własnego ogona. Tego ani Wam, fanom nie życzę, a tym bardziej członkom zespołu. Póki co Constellations to naprawdę mocna pozycja w rankingu każdego metalcore'owca.

ocena: 8/10

Lista utworów

1. „Thirty And Seven” – 3:18
2. „Existence” – 3:53
3. „Ocean Of Apathy” – 3:56
4. „White Washed” – 3:45
5. „Marianas Trench” – 4:17
6. „The Escape Artist” – 3:57
7. „Indonesia” – 3:33 –
8. „Paradox” – 3:18
9. „Meridian” – 5:58
10. „Rationalist” – 2:38
11. „Meddler” – 3:52
12. „Crusades” – 5:10

Skład

* Jake Luhrs − lead vocals
* JB Brubaker − guitars
* Brent Rambler − guitars
* Dustin Davidson − bass, vocals
* Matt Greiner − drums

Powrót do góry