ARTILLERY „When Death Comes”

ARTILLERY „When Death Comes” - okładka
muzyka: thrash metal
strona internetowa: http://www.artillery.dk/
kraj: Dania
czas trwania: 53:14



Nareszcie jest, w dwa lata po reaktywacji i w dziesięć lat od wydania ostatniego studyjnego albumu Duńska Artyleria w zmienionym składzie wraca do gry. Po boxie, koncertowym dvd przyszła pora na nowy krążek, który nosi tytuł „When Death Comes”.

Zasadniczą zmianą w Artillery jest nowa osoba wokalisty, Flemminga Rönsdorfa zastąpił Søren Nico Adamsen, któremu od wielu ludzi dostało się za występ na Metalmanii (osobiście mnie się podobało), co jak co, ale chłop miał ciężki orzech do zgryzienia zastępując swojego poprzednika. Jednak teraz można śmiało powiedzieć że Adamsen wyszedł z tej batalii zwycięsko. Dobrze że śpiewa po swojemu a nie stara się na siłe podrabiać Flemminga, za co ma u mnie dużego plusa. Co prawda jego maniera wokalna pasuje bardziej do heavy metalowego zespołu, ale tutaj brzmi co najmniej zajebiście, w sumie dzięki niemu muzyka Artylerzystów stała się nieco bardziej heavy, ale tylko niewiele. Zresztą, facet ma ciekawą barwę głosu i całkiem bogatą jego skalę i korzysta z niej tutaj w całej rozciągłości, za co należą się kolejne plusy.

Właśnie, a jak wygląda sprawa z samą muzyką zawartą na „When Death Comes”? W zwykłej wersji mamy 10 numerów (w digi 12 a w japońskiej aż 13) które wręcz kipią energią. Nie ma sensu opisywać ich tutaj wszystkich po kolei. Bracia Stützer odwalili kawał zajebistej roboty, po prostu brak mi słów. Masa zajebistych i wyrazistych riffów, solówek (często takie miniaturki poupychane gdzie się da) że nic tylko się cieszyć. Kompozycje są bardzo różnorodne, począwszy od bardzo melodyjnych 10.000 Devils przez super ciężki Rise Above It All a na potężnym (ten riff) The End kończąc. Jednak dwie kompozycje zasługują na osobne słowo, a są to: Delusions Of Grandeur oraz Uniform, pochodzące z dema Mind Factory. O ile drugi z nich to muzyczny killer stylowo nie odbiegający od reszty albumu, to ten pierwszy to piękna thrashowa ballada, bez zbędnego smęcenia, jest kilka spokojnych momentów i nieco ostrego naparzania. Właśnie takie ballady lubię. Każdy numer wyposażony jest w chwytliwy, zapadający w pamięć refren, nie będę w stanie zrozumieć kogoś, komu po głowie nie telepie się refren z singlowego 10.000 Devils, no nie będę mógł.

Reasumując, „When Death Comes” to jeden z lepszych powrótów jakie dane mi było usłyszeć, Artillery nagrało krążek naprawdę zajebisty i wart poznania, a jeśli tak ma wyglądać droga obrana przez zespół to aż się boję co będzie na następnych krążkach. Dziadki po raz kolejny rozstawiły thrashowych młodziaków po kątach. Dobra rzecz i tania, lecieć do sklepów, kupować i rozkoszować się.

ocena: 8.5/10

Lista utworów

1.When Death Comes
2.Upon My Cross I Crawl
3.10.000 Devils
4.Rise Above It All
5.Sandbox Philosophy
6.Delusions Of Grandeur
7.Not A Nightmare
8.Damned Religion
9.Uniform
10.The End

bonusy digi:
11. Refuse To Life – Part 2
12. Warhead

japońskie bonusy:
13. Chaos Ride

Skład

Søren Nico Adamsen – Vocals
Michael Stützer – Guitars
Morten Stützer – Guitars
Peter Thorslund – Bass
Carsten Nielsen – Drums

Powrót do góry