„Uwolnić Furię. I Am Morbid” – David Vincent, Joel McIver

Wydawnictwo In Rock, 2021

Wydanie I
278 strony + 16 stron wkładka kolorowa ze zdjęciami, twarda oprawa

Podtytuł tej książki (a także po części tytuł oryginału) mówi wszystko… „Biografia Legendy Death Metalu. 10 lekcji wyciągniętych z Ekstremalnego Metalu, Outlaw Country i potęgi własnej determinacji”.

Davida Vincenta przedstawiać nie trzeba, a przynajmniej tym osobom, zainteresowanym Death Metalem. A ostatnimi czasy biografie i autobiografie w Świecie Metalu stają coraz bardziej popularne. Każdy fan jakiegoś zespołu czy konkretnego muzyka ma jakieś własne wyobrażenie o artystach, często stworzone na podstawie ich tekstów, muzyki lub wyrywkowych wywiadów, które przeczytali.

W przypadku biografii Davida Vincenta, którego gra na basie w MORBID ANGEL (jednym z najbardziej znanych death-metalowych zespołów na świecie) oraz jego ostentacyjna okultystyczno-satanistyczna postawa zachwyciły niezliczoną rzeszę fanów, może okazać się, że… „nie taki diabeł straszny jak go malują”…

„Uwolnić Furię” jest pisana w formie autobiografii i oczywiście ta historia zaczyna się pokrótce od narodzin Davida Vincenta, poprzez jego dzieciństwo, młodzieńczość i bardziej szczegółowo skupiając się już na późniejszych czasach kiedy nasz bohater zajmował się muzyką.

Oczywiście najwięcej miejsca poświęcone jest przygodzie z muzyką Metalową i zespołem MORBID ANGEL, gdzie autor prezentuje jego zamiłowanie do muzyki, kulisy powstania zespołu, analizuje wybrane przez siebie teksty czy niektóre utwory lub po prostu wspomina niektóre chwile z koncertów, relacje z wytwórniami, innymi muzykami lub zespołami, przytaczając też liczne anegdoty lub wcześniej nie znane fakty z życia nie tylko Davida Vincenta, ale i MORBID ANGEL.

Ponadto podczas tej chronologicznej podróży Vincent stale dokonuje autoanalizy i samokrytyki wobec swoich zachowań i ówczesnych postaw czy światopoglądu odkrywając swoje doświadczenia z wielu sytuacji życiowych czy relacji z innymi. Czasami odnosi się wrażenie jakby Vincent dokonując refleksji na różne społeczne, kulturowe czy religijne lub egzystencjalne tematy podkreślał słuszność swoich postaw, ukazując jednocześnie tolerancję wobec innych.

Okazuje się, że David Vincent to człowiek, który pił z Diabłem, który kocha muzykę, i na pewno nie tylko Metalową. To człowiek który pasjonuje się nauką i co najważniejsze, ma także serce i duszę. Potrafi być jednocześnie szorstki i stanowczy, czasem wybuchowy ale także jest wrażliwy, wyrozumiały i na pewno jest uczciwy wobec swoich fanów.

Ostatnie kilkadziesiąt stron poświęconych jest okresowi, w którym David zakończył swoją współpracę z MORBID ANGEL i gdy parał się kilkoma pozamuzycznymi działalnościami.

Można powiedzieć, że autobiografia kończy się na czasach wręcz współczesnych opisując to czym nadal zajmuje się David Vincent – muzykowaniem w stylu Outlaw Country i oczywiście to na co wszyscy jego fani czekali – Death Metalem w I AM MORBID i VLTIMAS.

https://vesper.pl/literatura/779-uwolnic-furie

Miejsce zamieszkania: Parczew, Polska. Zainteresowania / Hobby: muzyka, dziennikarstwo muzyczne, religioznawstwo, orientalistyka, antropologia, psychologia, medycyna, socjologia. Ulubione gatunki muzyczne: przede wszystkim wszystkie gatunki Metalu, Hardcore'a, Progresywny Rock oraz Gothic, Ambient, Muzyka Klasyczna, Etniczna, Sakralna, Chóralna, Filmowa, New Age, Folk i czasem Jazz, Elektro, Muzyka Eksperymentalna, Alternatywna... Współtworzył magazyn & webzine Born To Die'zine jako Gnom.
Powrót do góry