FALLUJAH „Leper Colony”

FALLUJAH „Leper Colony” - okładka
Kraj: Stany Zjednoczone
Gatunek: Deathcore
Strona zespołu: http://www.myspace.com/fallujahbayarea
Dobre utwory: Infernal Majesty
Dlugość albumu: 27:07



Kolejny raz przychodzi mi zmierzyć się z deathcore'owym tworem i kolejny raz napiszę praktycznie to samo. Cóż, taka dola takich grup – zawsze można spodziewać się mniej więcej tego samego. Na dzień dzisiejszy FALLUJAH to jeden z wielu równych sobie zespołów do których przyczepiono łatkę deathcore. Chociaż tak szczerze mówiąc jakby tak usunąć te wszystkie breakdowny wyszedł by z tego całkiem zgrabny… czysty death metal. Tak się jednak nie stanie zatem należy pozostać przy deathcore.

FALLUJAH pochodzi z wcale nikomu nie znanej bay area (he,he) i jak na złość wszystkim thrasherom gra to, czego oni tak na prawdę strawić nie mogą. Pozostaje tylko kwestia czy strawić nie mogą bo deathcore jest brutalniejszy od thrashu i uzyskał (teraz) dużo szersze uznanie, czy dlatego, że to muzyka wtórna i nie przetrwa czasu? Kto też to może wiedzieć. W jednym jak i drugim jest ziarno prawdy, a ja i tak stanę pomiędzy, ponieważ znam i wady i zalety szeroko rozumianego core'a. Thrash sam w sobie jest muzyką ambitną i byle kto się nim nie para, zatem to już jest to coś co odróżnia thrasherów (oldschoolowych też), od core'owców, którzy jadą na określonych schematach nadrabiając brak emocji w muzyce – własnymi umiejętnościami.

O tak, zdecydowanie ten jakże istotny mankament jakim jest brak emocji nie pozwala w pełni cieszyć się tą muzyką. Wszystko to jest takie poukładane, matematycznie wręcz zsynchronizowane, nie ma tutaj ani chwili na polot, na odstępstwa od reguły. Owszem, tak czy siusiak to dźwięki, którym daleko od prostych, ale równie daleko im do zapamiętywalnych. Przyznać muszę, że jak z numerów takiego SUICIDE SILENCE pamiętam wszystko, tak w przypadku FALLUJAH nie potrafię sobie przypomnieć ani jednego dobrego motywu. Zadania nie ułatwiają mi też dosyć długie, rozbudowane utwory w których to blasty sypią się jak z rękawa co rusz zwalniając, by zmiażdżyć breakdownem. I pal licho, niech już se te brejki są, albo inaczej, od tego one w końcu są, ale co innego jak używa się ich jako dodatku, smaczku mającego przyprawić i tak ostrą całość, a co innego jeśli nachalnie wpierdziela się je gdzie się da. Straszne.

Oczywiście warto wspomnieć o świetnym warsztacie muzyków, jak i o niezwykle wpasowującym się w całość wokaliście. To już norma i standard w tej muzyce, bez spełnienia określonych warunków nie można nawet śnić o tym by w ogóle się brać za takie łojenie. To też wcale nie dziwi mnie szerokie spektrum wokaliz na Leper Colony, ani tym bardziej zajebiste brzmienie (jak na epkę wydaną własnym sumptem dla mnie bomba). Tyle, że jak już mówiłem, to tak na prawdę nie ma znaczenia skoro FALLUJAH to band jakich setki, a może i nawet tysiące. Stany Zjednoczone chyba odczuwają już przesyt w materii deathcore'a, jak mniemam wkrótce tak jak w metalcore pozostaną tylko najlepsi, bo będą jak ALL SHALL PERISH rozwijać siebie, jak i przekształcać gatunek. Niestety takich jak oni nie jest zbyt wielu, w przeciwieństwie do takich jak FALLUJAH – rosnących jak grzyby po deszczu.

ocena: 6/10

Lista utworów

1. Impending Incarnation
2. Ancient Dialectic
3. Infernal Majesty
4. Slave Race
5. Le Serpent Rouge
6. Leper Colony

Skład

Alex – Guitar/Vocals
Scott – Guitar
Su|iman – Vocals
Brando – Bass
Andrew – Drums

Powrót do góry