GORTAL „Deamonolith”

GORTAL „Deamonolith” - okładka
Gatunek: Death Metal
Kraj: Polska
Czas: 38:56
Strona interentowa: http://gortal.com.pl/
Myspace: http://www.myspace.com/gortal



Tak coś czułem, że GORTAL przyjebie. Szczykało w kościach od jakiegoś czasu, ino się zastanawiałem kiedy to nastąpi. To teraz mam. Połomane wszystkie kości w chujam. Ręce jakoś tak dziwnie powykręcane… Ale już przynajmniej nie szczyka, jakby się na deszcz miało, bo w końcu jest następca „Blastphemous Sindecade” i tak się zastanawiam, czy ja aby nie za wysoko oceniłem tamten album? Pamiętam jak debiucik mną ładnie zamiatał, być może do tego stopnia że zabrakło trzeźwego obiektywizmu. Chociaż… Nieee. Najwyżej skali braknie dla „Deamonolith” hehe.

Nie piszę tych słów bezpodstawnie. Już na pierwszym utworze słychać, że będzie to dużo bardziej dojrzały album niż poprzednik. I w rzeczy samej tak jest. Może nie jest bardziej złożony, bo GORTAL już na „Blastphemous Sindecade” pokazał, że lubi kombinować, no i że umie, ale jakoś mi tu wszystko bardziej współgra. Poskładane jest z większą pieczołowitością, dzięki czemu po łbie dostaje się z niebywałą precyzją. Taaa, „Deamonolith” jest niesamowicie celny. Masakruje, i to z każdym kolejnym utworem coraz zacieklej, toteż nie liczcie na przypadek, że gdzieś tam jakaś kula zbłądzi i obok przeleci. Wszystkie znajdą drogę by zagnieździć się pod czachą i zrobić z mózgu gnój (jak ktoś się jeszcze takiego nie dorobił). Te niespodziewane zmiany tempa, od wolnych aż po ultraszybkie, rozpieprzające wszystko na swojej drodze. Te złożone gitarowe konstrukcje, momentami wprawiające mnie w osłupienie, bo takiego motywu się jeszcze nie słyszało a wybija zęby. Te solóweczki, powodujące u mnie epileptyczne drżenie całego ciała, i przeszywające je na wylot jak drobniutkie odłamki szkła. I te wokale, głębokie, nieludzkie, aż się spierdalać pod łóżko chce z płaczem. Całość brzmi jak jeden żywy organizm, równiutko i płynnie. Tu i ówdzie jakieś sample się przewiną żeby nadać jeszcze bardziej piekielnego wymiaru…

Taki Death Metal to ja rozumiem. Brutalny, piekielny, zróżnicowany, bezpośredni. Wszystko dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Nie dziwta się więc, że taka ocena. Z resztą, zmienić i tak nie mogę bo mi ręce powyginało tak jakoś śmisznie.

ocena: 10/10

Lista utworów

01. D.F.C.
02. Crimens Sollicitationis
03. Doombringer
04. Deliver Into Suffering
05. Deamonolith
06. Dreaming of Being Dead
07. Supernal Refuse
08. Cult of The Cloth
09. I Come in Peace

Skład

Major – Guitars, Vocals (backing)
Chryste – Guitars, Vocals
Desecrator – Drums

Powrót do góry