KINSKY „Copula Mundi”

KINSKY „Copula Mundi” - okładka
Composed and performed by Kinsky.



Nie jest łatwe. Nie jest łatwe zderzenie z muzyką Kinskiego. Mi zajęło kilkanaście podejść zanim udało mi się przełamać i przesłuchać płytę do końca. Kilkadziesiąt by polubić. W zasadzie od 1992 roku, kiedy został zarejestrowany ten materiał, do dzisiejszej nocy, kiedy spisuję te słowa, nadal trudno klasyfikować tę płytę. Najprościej byłoby określić ją – oczywiście mówię pół żartem, pół serio – jako black/grindową wersję muzyki współczesnej. Dobrym mottem do recenzji byłby tytuł pierwszego kawałka „Coincidentia Oppositorum”. Pamiętam dobrze ten okres sprzed 11 laty. Wraz z kumplem niezależnie od Kinskiego chodziły nam po głowie takie właśnie myśli na muzykę chaosu, na muzykę psychopatyczną, na dźwięki schizowania i furii. Później, kiedy już trochę nam się w głowach przejaśniło odkryliśmy, że takich ludzi jak nasze skromne LSD jest trochę więcej. Kinsky podpiął się swą oryginalną i nowatorską formą w ten psychodeliczny nurt muzyki psychiatrycznej, którą dążył już Pink Floyd z wczesnego okresu, King Crimson, Atman, Za Siódmą Górą, czy np. VoiVod. Jeśli zastanowicie się, jakie elementy z płyt tych kapel są wspólne im wszystkim – to być może wyjdzie wam schiz Kinskiego właśnie. Granie ciszą, granie tłem, granie szarpanymi dźwiękami, zwalnianie i przyśpieszanie temp, granie monotonią, wściekłością, sadyzmem i fragmentarycznym pięknem….

Z początku nie cierpiałem tej płyty. Drażniła mnie, wkurzała. Uważałem, że szkoda czasu i na nagrywanie tego, jak i słuchanie. Po co? – pytałem. Ale jeśli szukasz psychodelicznej ciężkiej niszczącej muzy, która cię dobije, kiedy w głowie szaleje jedno wielkie doliszcze, samobójcze myśli itp. – to gwarantuję, że te dźwięki Cię pogrążą zupełnie. Najgorsze jest to, że od tej hemafrodyty trudno w końcu będzie Ci się odsunąć, i ukryć wzrok. To nie jest muzyka radosna, refleksyjna, agresywna, magiczna… To jest muzyka czyniąca ze słuchacza zwierzę. Podobnie jak życie lobotomika. Jakże trudno tu dopasować słowa, jakiekolwiek środki przekazu myśli i informacji. Choć w sumie ten krążek wypełnia muzyka o monotonnej barwie, o szpetnej konstrukcji, to jednak wciąga cholernie, jak już wejdziesz w ten świat. Myślę, że ta muzyka powstała po dużej ilości spożywanych środków hajotwórczych.

Lista utworów

Coincidentia Oppositorum
O Powinnościach Ludzi Zamożnych
Lamentabili
L'Homme-Machine
Opera Posthuma
Histoire De L'Oeli
Multiplied By Hypercube
Der Mensch ist Was er isst
Harmonia Praestabilita
Światłem Ciała Jest Oko
Mistici Corporis Christi
Rectangular Seal
Les Fleurs Du Mal
Meditator Iscariota

Powrót do góry