BESATT – Wywiad z Beldarohem

Moim skromnym zdaniem BESATT nie jest w naszym kraju w pełni docenianym zespołem. Pomimo ponad dziesięcioletniej bytności na scenie oraz wydaniem pięciu pełnych albumów nadal odnoszę wrażenie, że zespół jest bardziej popularny za granicą niż w Polandzie, co zostało potwierdzone w poniższym wywiadzie, do przeprowadzenia którego okazją był fakt nagrania szóstego albumu w dorobku grupy, zatytułowanego „Triumph of Antichrist”.
Na pytania w imieniu zespołu odpowiedział Beldaroh, odpowiedzialny w zespole za partie basu.

Witam, jesteście właśnie po nagraniu nowego albumu o bardzo wymownym tytule „Triumph of Antichrist”. Minie jeszcze trochę czasu zanim materiał ten zostanie oficjalnie wydany, dzięki czemu będziemy mogli się z nim zapoznać, więc proszę o krótką jego charakterystykę. Czego możemy się po nim spodziewać i co go wyróżnia w gronie wszystkich Waszych dotychczasowych dokonań?

„Triumph of Antichrist” nie jest kontynuacją „Black Mass”, nasza szósta płyta jest bardziej w stylu dokonań zespołów black metalowych z połowy lat 90-tych ubiegłego stulecia. Struktura utworów, brzmienie i riffy są właśnie w takim stylu. Postanowiliśmy nagrać płytę, która odda ducha tamtych czasów i myślę, że nam się udało. Zwieńczeniem tej płyty jest cover Kat „Czarne zastępy”. Płyta oczywiście jest nadal w stylu Besatt i ten kto zna naszą muzykę dobrze nie będzie miał problemów z rozpoznaniem, że to jest nasza kolejna płyta.

Gdzie dokonaliście nagrań nowego albumu i ile czasu zajęła Wam sama sesja nagraniowa? Kto brał udział w sesji nagraniowej i czy podczas jej trwania miały miejsce jakieś ciekawe sytuacje?

Nagrywaliśmy jak zresztą każdą naszą płytę po raz kolejny w Cyberstudio w Katowicach. Cała sesja trwała około trzech tygodni i tym razem nie będzie żadnych gości na naszej płycie. Realizatorem po raz kolejny był Grzegorz Kubek z którym już współpracujemy 10 lat i on wie czego może się po nas spodziewać a my znowuż ufamy jego intuicji i wiemy że zrobi to czego my oczekujemy dla nas dobrze. Tym razem sesja przebiegała bez żadnych ciekawych sytuacji.

Kto jest wydawcą „Triumph of Antichrist” i na kiedy planujecie oficjalną premierę tego wydawnictwa?

Wydawcą jest niemiecka „Undercover Records” i premiera płyty będzie w połowie kwietnia.

Wasze liryki dotychczas miały jednoznaczny przekaz, czy na nowym wydawnictwie zmieniło się coś w tej materii? Jakie tematy poruszacie na „Triumph of Antichrist”?

Dopóki będzie istniał Besatt tak długo będzie niósł ze sobą satanistyczny przekaz. Liryki są związane z naszą fascynacją Szatanem i całą demonologią z nim związaną, piszę też o krucjatach, armageddonie lecz wynik tego starcia nie koniecznie jest taki sam jak w apokalipsie św Jana, piszę o naszej nienawiści do chrześcijaństwa o sabatach. Szatan jest niewyczerpalną studnią inspiracji, więc pomysłów jest jeszcze wiele.

Będąc przy Waszych lirykach i biorąc pod uwagę poglądy przez Was głoszone ciekawi mnie czy w chwili obecnej nie macie problemów z graniem koncertów w kraju i za granicą i wogóle jak scharakteryzowałbyś obecną sytuację w naszym pięknym kraju. Mam tu na myśli fanatyzm religijny niektórych naszych posłów, odwoływanie koncertów metalowych, ograniczanie swobód obywatelskich.

Jak na razie nie mieliśmy większych problemów z koncertami, zdarzyło się kiedyś, że odwołano koncert w Opolu na którym mieliśmy zagrać ze względu na propagowanie satanizmu i raz w Katowicach musieliśmy zapłacić za straty związane z zanieczyszczeniem ścian krwią. Właściciel klubu groził, że jeżeli nie zapłacimy to zgłosi na policję, że odbyła się „czarna msza” a byliśmy wtedy po nagraniu „Black Mass” hehe. Ale takie przypadki raczej poza naszym pięknym krajem się nie zdarzają, przynajmniej my nie mieliśmy takich problemów. Gdy wracamy z koncertów z zagranicy i wkraczamy do Polski zawsze rozmawiamy na temat sytuacji politycznej i fanatyzmu jaki panuje w tym kraju i wniosek jest zawsze ten sam: „Po jaką cholerę my wracamy do tego kraju, który jest zacofany, skorumpowany i wrócił do średniowiecza”. To co się tu dzieje to jest tragedia, jakim cudem myśmy się znaleźli z naszymi durnymi zabobonami i fanatyzmem chrześcijańskim w unii europejskiej? Polacy sami sobie wybrali taki rząd więc sami zgotowaliśmy sobie taki los.

Co Was w chwili obecnej inspiruje przy tworzeniu własnej muzyki? Czy poleciłbyś jakieś ciekawe pozycje muzyczne z jakimi miałeś ostatnio kontakt?

Jesteśmy cały czas zainspirowani ogólnie powiedziawszy black metalem i Szatanem i stąd nasze pomysły. Co do zespołów które ostatnio dość często goszczą w moim odtwarzaczu to Craft, Inquisition, Ragnarok no i oczywiście Gorgoroth.

Nie wiem, może się myle, ale wydaje mi się, że jesteście bardziej popularni za granicą niż w Polsce. Gdzie leży przyczyna tego stanu rzeczy?

Nie mylisz się, większą popularnością cieszymy się poza naszym pięknym średniowiecznym krajem. Przyczynę chyba trzeba szukać w tym, że nasz wydawca „Undercover Records” jest z Niemiec i promocję robi głównie na zachodniej części Europy i USA. Jemu nie opłaca się sprzedawać płyt w Polsce bo ceny naszych płyt to średnio 15 Euro, co w Polsce już jest dość drogo i mało kto by taka płytę w tej cenie kupił, więc nie promuje nas tutaj prawie w ogóle. Dużo więcej też koncertujemy poza Polską, co też się przekłada na popularność.

Wiele koncertujecie, odwiedzacie różne kraje, poznajecie nowe zwyczaje. Czy przytrafiły się Wam podczas tych wojaży jakieś zabawne sytuacje, które szczególnie zapadły Wam w pamięci?

Było parę takich sytuacji, raz pamiętam graliśmy jakiś koncert w Niemczech już dość dawno temu i gdy przyjechaliśmy do tej miejscowości, w której mieliśmy grać zapytaliśmy o miejsce gdzie tutaj odbywają się koncerty i jeden facet nam wytłumaczył drogę jak dojechać. Gdy dojechaliśmy na miejsce powiedzieliśmy, że przyjechaliśmy z Polski zagrać koncert i jakiś Niemiec zaprowadził nas do pokoju, w którym mieliśmy się rozgościć itp. Już pierwsze podejrzenie było, że coś jest nie tak gdy w pokoju w lodówce nie było ani jednego piwa ale w tym pokoju były łóżka, a że byliśmy zmęczeni podróżą położyliśmy się spać. Po jakieś godzinie przyszedł inny Niemiec i stwierdził, że fakt jest tutaj koncert ale żaden zespół z Polski tu nie gra. Po jakimś czasie sprawa się wyjaśniła i okazało się, że gramy parę kilometrów dalej w innym miejscu.

Znajomy gdy dowiedział się, że będę przeprowadzał ten wywiad wręcz zmusił mnie 🙂 abym nie zapomniał zapytać o DVD, które zarejestrowaliście podczas występu w katowickim Mega Klubie. Czy jest możliwość dostania tego materiału oficjalnie?

Niestety to co nagrywaliśmy w Mega-Clubie było wielkim niewypałem. Muzyka się nie nagrała z powodu awarii sprzętu a obraz też jest naprawdę tragiczny, mimo wszystko planujemy nagrać DVD i chcemy to zrobić jeszcze w tym roku. Jak wszystko pójdzie dobrze to wyda to „Undercover Rec.”

Ok., już prawie na koniec proszę o wyjawienie planów zespołu na przyszłość. Kiedy i gdzie będziemy mogli zobaczyć Was na żywo w Polsce?

W połowie kwietnia ukaże się nasza najnowsza płyta „Triumph of Antichrist” a zaraz potem 21 kwietnia jedziemy na dwutygodniową trasę po europie z Mortuary Drape i Morrigian, niestety nie ma w planie tej trasy żadnego koncertu w Polsce. W maju ma się ukazać winylowa 10’ „Diabolic Altar” na którą nagraliśmy cztery utwory i wyda to Diabolist Services z USA. W 2007 roku chcemy zagrać trochę koncertów i rozpromować nową płytę a  w międzyczasie nagrać DVD. Ma jeszcze w tym roku nakładem „Seven Gates of Hell” ukazać się Box Besatt o wymownym tytule 666. To chyba tyle jeżeli chodzi o najbliższą przyszłość.

Tradycyjnie ostatnie słowo należy do Ciebie.

Hail Lucifer Forever!!!!

Logo zespołu oraz zdjęcia udostępnił Beldaroh


Powrót do góry