UBUREN – Wywiad z zespołem

Nie wiem, ilu naszpikowanych ćwiekami polskich metaluchów słyszało o Uburen. Do momentu trasy koncertowej pewnie mniej niż wynosi mój iloraz inteligencji (a uwierzcie, Einsteinem nie jestem…). Jednak, kiedy ten norweski zespół przybył do Krakowa po 30 godzinach podróży, byłam pewna, że przygotują coś specjalnego. Wystarczy posłuchać ich muzyki- zimny, typowo północny metal…To kto, do cholery, powiedział , że black metal skończył się na „De Mysteriis Dom Sathanas” ?

Cześć! Jesteście już w Krakowie cały dzień- jak podoba się wam miasto?

THORD: Naprawdę świetne miasto- poza tym jest mnóstwo ludzi…

ASK: Jak to w lecie…

A co powiecie o supportach na dzisiejszy wieczór? Muzyka Nonamen bardzo różni się od waszej- sami wybieraliście te zespoły?

T: Nie, nasz tour manager był za to odpowiedzialny. W sumie dopiero niedawno dowiedzieliśmy się, z jakimi zespołami będziemy grać. Nonamen to zdecydowanie cos innego, ale i Netherfell idzie bardziej w folk metal.

Macie rację, zobaczymy, co z tego będzie… Wy natomiast gracie black metal- w Norwegii wielu muzyków grających tę odmianę metalu, wybrało sobie dość hmm… nietypowe pseudonimy. Czemu wy z nich zrezygnowaliście i używacie po prostu imion i nazwisk?

T: To głównie dlatego, że tamci muzycy przejęli te pseudonimy od tragicznych wydarzeń albo od postaci.

BIOR:;tak jak orkowie we 'Władcy Pierścieni'- robili tylko złe rzeczy

T: Tak,;Nasze imiona właściwie oznaczają coś same w sobie, poza tym są charakterystyczne dla naszego kraju. Z kolei nazwiska to zawsze imię ojca, do którego dodaje się końcówkę -son;. Na przykład moim ojcem jest Olav, więc na nazwisko mam Olavson.

Mam nadzieję, że załapałam (śmiech); Więc jak ważna jest dla was Norwegia oraz mitologia skandynawska?

Razem: Bardzo ważna (śmiech) !

B:Odgrywa chyba najważniejszą rolę w naszej muzyce.

T: Bez niej moglibyśmy tylko śpiewać o Szatanie (śmiech) !

B: Wtedy byłyby to zwykłe wrzaski (śmiech)

T: (prezentuje swoje umiejętności wokalne)

Od biedy możecie kiedyś spróbować

T: Na 'The Sons Of The Dying Gods'; chcieliśmy wyrazić jak się czujemy. Nasze dziedzictwo kulturalne wydaje się coraz mniej znaczące dla Norwegów. Nikt jednak o tym nie wie, w szkołach przestali o tym uczyć; Mówią tylko ;Byli kiedyś tacy bogowie; i to wszystko!

Brawo, Thord, odpowiedziałeś na pytanie, które miałam zadać wam później (śmiech), ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.; Skoro już mówimy o utworze ;The Sons Of The Dying Gods dlaczego wybraliście akurat ten jako tytuł?

A: To wyraża nasze uczucia- jesteśmy synami dawnej Norwegii- tej, którą kochamy i tej, która ginie; Staramy się przywrócić nasze dziedzictwo na wszelkie możliwe sposoby.

T: Sorry, że tak nie na temat- ale użyjesz gdzieś tego nagrania czy po prostu przepiszesz (obok nas stał koleś brzdąkający na gitarze akustycznej 'Human Nature'- HERE)?

Napiszę.

B: Nie najgorzej gra.

T: No pewnie- włoskie klimaty (śmiech)!

No oczywiście (śmiech)! Jednak wracając do utworu tytułowego na waszej płycie; Jest dużo wolniejszy niż pozostałe- Czy zmieniło to coś w jego przesłaniu?

T:Nie za bardzo- W tekście każde słowo pochodzi bezpośrednio od nas i muzyka niczego specjalnie nie zmienia;Nie mamy też żadnego 'przepisu'; na nagranie jakiegoś kawałka. Jeśli coś wydaje się nam fajne, po prostu to robimy!

I tak trzymać! Powiedzieliście mi już, że Norwegia jest dla was bardzo ważna. Jednak czy młodym zespołom łatwo jest wydostać się z undergroundu?

B:Nie.

T: Zdecydowanie nie.

B: Nie dostajesz żadnych pieniędzy za granie lokalnych koncertów, a jeżeli chce się zorganizować cos samemu, jest to bardzo drogie.

A chcielibyście kiedyś mieszkać w innym kraju niż Norwegia?

T: Nigdy! Oczywiście, wiele rzeczy nie funkcjonuje w naszym kraju najlepiej, ale nigdy nie chciałbym się stamtąd wyprowadzić.

B: To Norwegia!

T:Dokładnie… To byłoby głupie- śpiewać o tym, jak bardzo kocha się Norwegię, a potem uciec gdzie indziej …

B: Czy uwielbienie dla własnego kraju i wyprowadzka z niego miałaby jakiś sens?

Hmm- ;Właściwe- coś w tym jest (śmiech).

T: Życie jest bitwą!

Skoro już mowa o bitwie ;Innym utworem na waszej płycie jest 'Visions of Valhalla';. Nie wiem czy słusznie, ale wokale przypominają mi trochę Burzum z ery 'Fallen'

T: Nie, chyba nie przypominają (śmiech)

Wielka szkoda.

B: (śmiech) Nikt z nas właściwie nie przepada za Burzum …

No to witam w klubie!

T: Cały koncept w tym utworze polega na określeniu się jako człowieka, 'Visions of Valhalla' to po prostu nasza wizja…

A: Opowiada o wojowniku, który wyrusza na wojnę, żeby zginąć;Stoi na polu bitwy i udowadnia swoja odwagę oraz pokazuje, czym tak naprawdę jest wojna. Śmierć na polu bitwy jest zaszczytem.

B: To jakby twój obowiązek- pójść na wojnę i zginąć. Jeśli ci się nie uda, musisz spróbować jeszcze raz (śmiech).

T: Każdy marzy o Valhalli, a jedyny sposób, żeby się tam dostać, to zginąć w bitwie…

Fascynujące-;Ale na serio (śmiech)

T: (śmiech) Wiem! Jeśli umrzesz w podeszłym wieku- przegrałaś!

B: Próbujemy jednak patrzeć na to bardziej 'europejsko';Nie będziemy przecież latać po rynku z bronią (śmiech) .Naszym zadaniem jest nigdy się nie poddać!

OK. Zapamiętam 🙂 Czytałam gdzieś, że nie podpisaliście kontraktu z żadną wytwórnią- Dlaczego?

T: Ta płyta jest naszym pierwszym poważnym przedsięwzięciem, a w Norwegii mamy dwie znaczące wytwórnie – Sony i IMP, IPM …Nieważne (śmiech). Jednak jest brytyjska, druga amerykańska, ale obie są bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo małe. Jeśli podpiszesz kontrakt z którąś z nich i będziesz miała szczęście, może pokryją koszty nagrania twojego albumu. I na tym koniec, bo przejmują prawa do twojej muzyki. Możesz nagrać świetny album, ale nie możesz nic z tym zrobić, bo należy do nich.

Aha, Świetnie (śmiech)!

T: Przemysł muzyczny jest u nas w opłakanym stanie. Próbujemy robić więc wszystko sami- również organizować koncerty, oczywiście ze wspaniałą pomocą Michała

B: On jest też managerem Nonamen, z którym dzisiaj gramy

T: Tak. Został więc oficjalnie, choć bez swojej wiedzy (śmiech), naszym tour managerem!

Nieźle… Jak wyglądał więc proces nagrywania waszego albumu?

T: Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem pytanie …

Odpowiedz, a wtedy powiem ci, czy powiedziałeś dobrze

B: (śmiech)

T: Wszyscy byliśmy razem w studiu. Słuchaliśmy siebie nawzajem kilka razy. Zanim zaczęliśmy nagrania, przygotowaliśmy tzw. 'utwory-widma'do tego dodaliśmy bębny i bas. A kiedy wyszło dobrze- robiliśmy to jeszcze lepiej. Jeśli każdy z nas nagrywałby swoje partie osobno, to nie byłoby to samo.

Tak samo robiliście z tekstami?

T: Tak

B: Wszystko robimy razem…

Wiecie, zapytałam, bo coraz mniej zespołów nagrywa w ten sposób.

T: Racja, to dosyć dziwne, kiedy w zespole jedna osoba odpowiedzialna jest za teksty, druga za muzykę, a reszta, wiadomo… Wszystko piszemy razem, poprawiamy swoje błędy i tak dalej. Tak samo z muzyka- jeśli mamy jakiś niezły riff, Bior może powiedzieć- ;Niezłe, ale możemy zrobić to lepiej

Oboje także śpiewacie w Uburen (patrzyłam tylko na Aska i Biora)

B: Wszyscy śpiewamy.

To jeszcze lepiej (śmiech) !; Jednak czy nie jest trudno współpracować na scenie?

T: Oczywiście, że jest, ale po to wychodzimy na scenę- żeby stoczyć bitwę.

Ale gra na perkusji kiedy, równocześnie śpiewasz, do łatwych nie należy.

T: Nie, ale gdybym chciał, żeby było łatwo, grałbym pop !

To też jest jakieś wyjście 🙂

T: Nie, nie jest!

B,A: (śmiech)

A: Chyba rzeczywiście, to nie byłoby dla nas…

A co w takim razie powiecie o norweskim black metalu? Stał się on w waszym kraju pewnego rodzaju modą?

T: Tak, na pewno.

Zmieniło to coś w jego brzmieniu?

T: Tak… Uwielbiam norweski black metal, słucham jednak wielu innych rzeczy. Black metal jest jednym z tysiąca podgatunków.

Słuchacie więc różnej muzyki- nie tylko black metalu?

B: Słuchamy właściwie wszystkiego !

T: Black metal, ale też klasyka- Czajkowski… Właściwe, dlaczego nie? Kiedy coś nam się podoba, nie zwracamy uwagi na to, co to jest.

Takie jest też moje zdanie – Jednak coraz częściej spotyka się nastolatków- 13/14 lat, którzy wmawiają sobie- ';słucham tylko trashu' i wałkują w kółko te same płyty Kreatora i Sodom.

B: Taaa.

T: Możesz to zauważyć właściwie wszędzie. Myślą sobie wtedy 'jestem taki trve', jednak kiedy dorosną, pomyślą sobie- właściwie nieważne, co to za gatunek!

(śmiech) może kiedyś dorosną! Chcielibyście coś jeszcze dodać?

[Cisza, cała trójka patrzy na siebie]

T,B,A: (śmiech)

Powodzenia na koncercie i do zobaczenia!

https://www.facebook.com/uburenofficial?fref=ts


Powrót do góry